Zarabianie w bessie jest możliwe. Aktualny bilans konta IKE to ponad 442 tys. zysku netto! Konto IKE znokautowało indeksy +22,33% zysku na półmetku 2022r.

Opublikowane przez DamianInwestorx w dniu

Zakończony w czwartek miesiąc, kwartał i półrocze były ciężką przeprawą dla inwestorów. Światowe rynki akcji zaliczyły zjazd, notując najgorsze stopy zwrotu od lat, sprowadzające je w objęcia bessy. WIG20 stracił jedną czwartą ze swoje wyceny od początku roku.

Mój portfel IKE zdecydowanie pomylił kierunki 🙂 , co dobitnie pokazuje, że odpowiednia strategia oraz selekcja pozwala czasami zarabiać nawet w okresie ogólnoświatowej bessy, jest to jednak bardzo trudne.

Podsumowanie mojego konta IKE na 30 czerwca 2022r.

Wpłaty łącznie od 28.01.2015r. – 75 000zł

Wpłaty w 2022r. – 17 000zł.

Wypłaty łącznie – 66 657zł

Wypłaty po odliczeniu podatku od zysków – 57 932zł

Zapłacony podatek i koszty przelewów – 8725zł

Wycena konta IKE na 30.06.2022r. – 459 252zł (dywidendy w drodze 3545zł)

Zysk konta IKE w 2022r. (stan na 30.06.2022r.) +22,33%

Podsumowanie miesięczne zmian na koncie IKE w 2022 roku.

Aktualna suma wpłat po uwzględnieniu wypłat wynosi 17 068zł

Aktualny zysk konta IKE = 459 252zł – 17068zł = 442 184zł

Jeśli nie dokonałbym wypłat zysk konta IKE wynosiłby 450 909zł. A stan konta IKE przekraczałby pół miliona złotych z wpłaconych 75 tys!

Jak wzrost wyceny konta IKE +22,33% po pierwszym półroczu 2022r. wygląda na tle innych indeksów?

WIG -22,7%

WIG20 -25,2%

MWIG40 -23,1%

SWIG80 -13,8%

Jak to możliwe, że portfel IKE zanotował tak wspaniały wynik?

W moim portfelu znalazła się jedna z 3 spółek najlepszych na GPW w 1 połowie tego roku, dodatkowo była to i jest nadal pozycja na którą postawiłem zdecydowanie najwięcej kapitału. Ostatecznie o sukcesie nie decyduje tylko czy traficie w odpowiednią spółkę, ale także to ile na to postawicie pieniędzy. Jeśli nie macie odpowiedniej wiedzy, doświadczenia i umiejętności podzielicie kapitał mniej więcej równo na wiele aktywów. Jedni twierdzą że dywersyfikacja z 50 pozycji jest właściwa, bo podczas paniki tracą mniej, zgoda ale i zarobicie zdecydowanie mniej. Nie bałem się postawić zdecydowanie na Mercatora w 2020r., nie bałem się tego zrobić w przypadku VOTUM. Oczywiście kupić to dopiero połowa sukcesu, bo trzeba jeszcze czasami w odpowiednim momencie wyjść z inwestycji, co zdecydowanie udało mi się w przypadku Mercatora, czy uda się w przypadku VOTUM…… czas pokaże.

Gwiazdami o których wspominam okazały się spółki:

SUNEX +384% (nie miałem w portfelu)

LUBAWA +116% (nie miałem w portfelu)

VOTUM +113% (miałem w każdym z 3 portfeli IKE, IKZE, PORTFEL SPEKULACYJNY)

Końcowy wynik to nie jest zasługa jednej spółki, w ciągu pierwszych 6 m-cy zanotowałem sporo udanych transakcji spekulacyjnych na różnych spółkach np. JSW. A także spore zyski na spółce COGNOR, PCC Rokita, Alumetal, zamknąłem także z ponad 100% zyskiem pozycje na jedynej spółce zagranicznej GAZPROM.

Jak wypadły światowe indeksy?

Najwięcej z powszechnie obserwowanych światowych indeksów oddał moskiewski MOEX (-41,8 proc.). Jednak to wyprzedaż amerykańskich spółek technologicznych robi największe wrażenie, co przełożyło się na spadek Nasdaqa o 29,5 proc. – najwięcej w historii. Cały amerykański rynek akcji pogrążył się w bessie i nawet indeks największych amerykańskich spółek S&P500 był o 20,6 proc. niżej od początku roku – to najgorszy wyniki od 1970 r. Nawet, względnie odporny na środowisko wysokiej inflacji Dow Jones był niżej o 14,8 proc. – najwięcej od 1962 r.

Europejskie indeksy wiernie podążały za sentymentem płynącym z Wall Street, wobec czego, węgierski BUX był niżej o 22,6 proc., włoski FTSE MIB oddał 22,1 proc., a londyński FTSE250 20,5 proc. Indeksy giełd z dwóch największych gospodarek UE, czyli niemiecki DAX i francuski CAC40 oddały odpowiednio 19,5 proc. oraz 17,2 proc.

Jak więc widzicie na moim przykładzie bessa nie przekreśla możliwości zarabiania, choć jest to wyjątkowo trudne, ale zdecydowanie weryfikuje warsztat i umiejętności każdego inwestora. „Dopiero gdy nadejdzie odpływ, dowiemy się, kto pływał nago” – Warren Buffet.

Jak wielu z Was pewnie wie, sam osobiście jestem lub byłem subskrybentem wielu płatnych serwisów. W trwającej bessie możecie zobaczyć doskonale, że niektórzy inwestycyjni „guru” zostali do dzisiaj ze swoimi akcjami w portfelu na potężnych stratach, właśnie jak ta ”sarna w świetle reflektorów nadjeżdżającego samochodu, może nawet tira” :p. To doskonale pokazuje, że potrafili jedynie pięknie mówić, pisać książki, sprzedawać szkolenia, wyceniać spółki a mimo to zabrakło im umiejętności/wiedzy jak poradzić sobie w tak trudnej obecnie sytuacji rynkowej. Wielu z nich to niestety tzw. farmazoniarze Excela i wspaniali marketingowcy, którzy prowadzą wiele różnych biznesów i mimo licznego grona współpracowników (nawet 18), zastępców, najlepszych rzekomo specjalistów z różnych dziedzin, nie byli w stanie przypilnować swoich pozycji, uciąć w porę strat czy znaleźć takie spółki na których można były zarobić czy to spekulacyjnie czy fundamentalnie.

Być może jedni mają pecha, a inni mają ciągle szczęście, trzeba przyznać, że wiele rzeczy nie udało się przewidzieć, sam zostałem z akcjami ASBISU do dzisiaj, ale akcje miałem kupione stosunkowo tanio, właściwa selekcja spółek i odpowiednia dywersyfikacja portfela odrobiła z nawiązką utracone zyski na spółce ASBIS, która aktualnie notuje blisko -40% spadek notowań w tym roku.

Można jednak zostać w pełni świadomie z jedną spółką w portfelu, ale jeśli ktoś zostaje z wieloma spółkami, które mocno ucierpiały przez wybuch wojny na Ukrainie, nie jest w stanie dostrzec bessy w niektórych branżach jak np. gaming to nie jest to raczej w mojej ocenie kwestia jedynie szczęścia lub pecha.

W tym miejscu wrzucam zabawnego mema z mojego konta na twitterze, pewna część osób doskonale powiąże fakty i z pewnością lekko się uśmiechnie.

Reasumując zdaje sobie doskonale sprawę, że sytuacja na rynku jest obecnie wyjątkowo ciężka, wiele osób poniosło bolesne straty mniej lub bardziej ze swojej winy. Druga połowa roku może być jeszcze większym wyzwaniem, dlatego cały czas przybywa mi siwych włosów i martwię się o swoje pieniądze. Okres wielkich wyzwań ciągle przede mną, tym bardziej, że oczekiwania wielu osób w stosunku do mnie są aktualnie bardzo wysokie. Pamiętajcie jednak, że moje aktualne wyniki to już przeszłość, nie wiem co przyniesie przyszłość. Każdemu zdarzają się lepsze i gorsze okresy na rynku. Jest wielu analityków fundamentalnych, ekonomistów, znawców AT zdecydowanie lepszych ode mnie, którym mógłbym buty czyścić. Jestem bardzo zadowolony, że wykorzystałem swoje 5 minut, ale najważniejsze będzie to czy bardzo dobre wyniki będą powtarzalne w przyszłości. Kolejna rzecz z której jestem można powiedzieć dumny to fakt, że robię wszystko w 100% transparentnie i na realnych rachunkach, nikogo na nic nie naciągam, nikogo nie oszukuję i nic nie obiecuję! W maju dołączyło do strefy premium 10 osób z 30 dniową gwarancją satysfakcji, nie zrezygnowała ani 1 osoba. Cieszę się, że dzięki temu co robię, mimo faktu, że nie zabiegam o popularność mogłem poznać wiele wspaniałych osób, czy to z branży inwestycyjnej, czy to ze świata sportu, czy zwykłych inwestorów, którzy są dzisiaj częścią mojej społeczności premium! Mamy w swoim gronie skoczka narciarskiego Macieja Kota, ale także byłego reprezentanta Polski w piłce nożnej, grającego aktualnie jeszcze na boiskach ekstraklasy!

Na koniec pamiętajcie także, że stosuje bardzo nieszablonowe metody inwestycyjne, wiele pomysłów, analiz biorę także od innych osób i sam wykorzystuje wg własnej koncepcji. Jestem jak selekcjoner piłkarskiej reprezentacji, moje wyniki inwestycyjne to wspólny sukces wielu osób, to ja dobieram sobie współpracowników, analityków z których zdaniem się liczę, kupuje płatne abonamenty i różnego rodzaju analizy. Spędzam na tym naprawdę wiele godzin oddzielając śmieci czy szum medialny od ważnych informacji. Wybrane spółki w portfelu są jak piłkarze w kadrze meczowej, na murawę/parkiet wychodzą w mojej opinii najlepsi zawodnicy, a jeśli ktoś rozczarowuje to nie czekam aż strata na spółce wynosi 50% tylko dokonuje wcześniejszej zmiany. Ostatecznie za swoje wyniki inwestycyjne podobnie jak trener za wyniki, biorę pełną odpowiedzialność, nie zwalam winy na słabszą formę zawodnika czy spółki ;). Członkowie strefy premium są jak najwierniejsi kibice z Fun Clubu, jeżdżący ze swoją drużyną na każdy mecz, jeśli wygrywasz/zarabiasz jesteś szanowany, jeśli popełnisz kosztowne błędy wszyscy będą wkur…. i urwą Ci łeb.

Tym miłym akcentem żegnam się z Wami i życzę udanej drugiej połowy roku na rynkach finansowych.

DAMIANINWESTORX

Kategorie: Blog

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder