Portfel IKE po prawie 4 m-cach 2022 roku ciągle na plusie, jak to możliwe gdy główne indeksy na całym świecie notują w większości dwucyfrowe spadki?

Opublikowane przez DamianInwestorx w dniu

Od 3 lat dzielę się publicznie w mniejszym lub większym stopniu historią mojego portfela IKE. Każdy rok był inny, w 2020r. miała miejsce prawdziwa panika związana z pandemią. Po mocnych spadkach nastąpiło równie szybkie i zaskakujące odbicie na giełdach. Kolejny rok 2021 mogę określić jako wzrostowy i spokojny na GPW. Bieżący 2022 rok to kolejne burzliwe i niespokojnej czasy. Wojna na Ukrainie tuż za naszą południowo-wschodnią granicą, to jednak nie jedyne zagrożenie. Jak się bliżej przyjrzymy to tych zagrożeń i powodów do niepokoju jest znacznie więcej – zerwane łańcuchy dostaw, wysoka inflacja, co za tym idzie wzrost stóp procentowych oraz wysokie ceny surowców.

Jeśli dołożymy do tego wysokie wyceny na rynku w USA, a w szczególności spółek technologicznych, to krajobraz rysuje się dosyć ponury. Co zresztą znalazło już swoje odzwierciedlenie w wycenach akcji META czy Netflixa. Mój portfel IKE pomimo różnych zawirowań świetnie zarobił w 2020r., powiększył zysk w ubiegłym roku i ciągle znajduje się na plusie w tym roku.

Początek tego roku to wycena portfela IKE – 358 423zł, w ciągu 4 miesięcy dopłaciłem na rachunek łącznie 12 tys. złotych. Wycena na koniec dzisiejszego dnia to dokładnie łącznie 375 230zł (wycena łącznie z dywidendami w drodze) Co oznacza wzrost wyceny portfela w tym roku o +1,3% i stanowi dla mnie powód do zadowolenia, biorąc pod uwagę okoliczności i otoczenie rynkowe.

W tym momencie rękę podniosą z pewnością Ci inwestorzy i spekulanci, którzy notują lepszy wynik w tym roku, proszę jednak wziąć pod uwagę że wycena portfela jest wysoka, przez co jest on dosyć szeroko dywersyfikowany. Znajduje się w nim około 15 spółek, i często jestem 100% w akcjach. Co innego zarządzanie mniejszym budżetem i postawienie na jedną lub kilka spółek, co innego aktywne rozkładanie ryzyka i zarządzanie takim właśnie portfelem.

Liczy się dla mnie przede wszystkim bezpieczeństwo i dostosowanie portfela do aktualnej sytuacji rynkowej.

Nie jest trudno zarabiać na rosnącym rynku, prawdziwa weryfikacje umiejętności i strategii przychodzi w momentach rynkowej paniki lub prawdziwej bessy. To właśnie wtedy można zobaczyć kto tylko dużo mówił, chwalił się swoimi umiejętnościami a jednak pływał bez gaci ;).

Bessa jest moją prawdziwą zmorą i ciągle się jej obawiam, tym bardziej, że w zeszłym roku zdecydowałem się pokazywać publicznie swój portfel IKE. Klienci premium mają podgląd do każdej transakcji w portfelu IKE czy jego udokumentowanej historii, na forum, która wynosi już ponad rok. Wiele razy też muszę się tłumaczyć co było powodem takiej a nie innej decyzji, często uzasadniam jednak na tyle swoje transakcje, że nie ma zbyt wiele dodatkowych pytań.

Na pełną transparentność decyduje się garstka osób, trzeba być albo w miarę pewnym swoich umiejętności, albo raczej zwykłym wariatem, tym bardziej jeśli w grę wchodzą większe pieniądze, które można stracić. Nie będę oceniał czy jestem bardziej ryzykantem/szczęściarzem, czy jestem na tyle pewny swoich umiejętności (nie jestem ;d) czy zwykłym wariatem, czas mnie zweryfikuje, a osoby ze strefy premium ocenią. Pokazywanie realnych rachunków i transakcji to jak wpuszczenie kamer do swojego życia, lub udział w reality show, tu nic się nie ukryje i nie ma miejsca na żadne manipulacje, a każdy twój błąd zostanie Ci wytknięty!, a ty zostaniesz zapytany dlaczego tak a nie inaczej!?. Jak dotąd zarówno rok 2020 i 2021 kończyłem zyskiem w portfelu IKE, którego zysk netto wynosi aktualnie ponad 360 tys. złotych (ok 12 tys. to wpłaty na IKE). Obecny rok to kolejne wyzwanie, w zupełnie nowym otoczeniu gospodarczym i geopolitycznym, pomimo wielu trudności i wyzwań, uważam, że nie zaliczyłem większych wtop czy błędów w zarządzaniu portfelem, skoro jestem na plusie.

Potwierdza to wynik mojego portfela IKE w tym roku, z którego na tle większości giełdowych indeksów zarówno w Polsce jak i na świecie, mogę powiedzieć nieskromnie TAK – JESTEM ZADOWOLONY.

W tym miejscu muszę podkreślić, że rzadko jestem z siebie zadowolony i zawsze raczej myślę co mogłem zrobić lepiej. Nie jestem jak mój starszy syn, który po powrocie ze szkoły mówi mi: „Tato dostałem dzisiaj 6 z polskiego”, na tyle dobrze go znam, że moje pytanie niczym go pochwalę brzmi „A jaka średnia z wszystkich ocen?” – „na razie 4 tato!’’.

Jak wielu z Was pewnie wie, decyzje podejmowane przeze mnie są wynikiem wielogodzinnej codziennej pracy, analizowania wielu materiałów czy rozmów z ludźmi do których mam zaufanie. Nie będę się tutaj rozpisywał co dokładnie robię i ile mi to zajmuje czasu, ale powiem szczerze, żona często narzeka, że zdecydowanie za dużo. Wiele razy podkreślałem, że nie jestem ojcem każdego pomysłu inwestycyjnego, ale jestem jego wykonawcą i biorę za nie w pełni odpowiedzialność.

To wszystko kosztuje sporo wysiłku, zabiera mnóstwo czasu a dodatkowo sporo kosztuje, na różnego rodzaju abonamenty, prasę, płatne analizy, raporty itd. itp. wydaje średnio grubo ponad 1 tys. złotych miesięcznie. Wprawdzie niektóre z tych abonamentów nie wiele mi dają, ale to jest element mojej strategii, poznać opinię innych osób, czasami spekulacyjnie wykorzystać zdobyte w ten sposób informacje.

Z czego dokładnie korzystam i ile to kosztuje możecie poczytać we wpisie: „Ile wydaje na płatne materiały, które pomagają mi efektywnie inwestować?” Jest w tym miejscu wypisana znacząca część tego z czego aktualnie korzystam, ale nie wszystko.

Spora część osób która sprzedaje różnego rodzaju nazwijmy to abonamenty inwestycyjne w Excelu, to jak to określa Rafał Zaorski – „farmazoniarze’’ mniejsi lub więksi, ciężko mi się z tym nie zgodzić, ale swoją opinię zostawię dla siebie. Mam swój ranking który jest większy, który jest mniejszy, a który naprawdę jest spoko, ale to zostawię dla siebie. Nie chciałbym być jednak kojarzony z tą grupą, ponieważ to co mnie wyróżnia na ich tle to ja pokazuje swoje realne rachunki inwestycyjne i transakcje. Nic dodatkowo nie sprzedaje ani nie polecam, oprócz abonamentu premium, a każda osoba traktowana jest u mnie tak samo.

Wracając do teraźniejszości, obecny rok zapowiada się ciężko na giełdzie, a jedyna nadzieja w tym, że nie będzie aż tak źle to fakt, że – WIĘKSZOŚĆ ZNOWU NIE BĘDZIE MIAŁA RACJI. Brzmi śmiesznie?

Niech pierwszy podniesie rękę ten kto wierzył w pandemiczne odbicie w stylu V na początku pandemii. Kolejny przykład to przełom ubiegłego roku, początek bieżącego, to właśnie sektor gamingowy, mam wrażenie był wymieniany jako pewny kandydat do mocnego odbicia notowań już w tym roku, jak sytuacja wygląda dzisiaj wystarczy popatrzeć na kursy choćby CDR czy TSGAMES. Słynne powiedzenie Warrena Buffeta brzmi „Dopiero podczas odpływu okazuje się kto pływał nago”

Moja strategia jest inna niż wielu inwestorów w przypadku konta IKE, nie jest to z pewnością nudne konto emerytalne na którym nic się nie dzieje. Szukam spółek zarówno wzrostowych, dywidendowych oraz staram się wykonywać trochę transakcji spekulacyjnych. Jeśli wszystko ładnie się ze sobą zgra, przy odpowiedniej dywersyfikacji portfela i zarządzaniu kapitałem, to dopiero na końcu mogę być zadowolony. Popełniam jak każdy większe lub mniejsze błędy, ale staram się mylić na małym kapitale a nie na dużym mającym większe znaczenie dla wyniku całego portfela.

W tym momencie wrzucę swój mały kamyczek do ogródka na temat innych blogerów, edukatorów finansowych, youtuberów itd. Większość z nich też wbrew pozorom na czymś zarabia, chyba że jest to traktowane wyłącznie w ramach hobby i nie zajmuje zbyt wiele czasu. Jedni zarabiają na reklamach, szkoleniach, swoich wirtualnych portfelach w Excelu, wydawaniu, pisaniu, czy przepisywaniu książek, a nawet polecaniu linków do brokerów, czy kont maklerskich. Dodatkowo w niektórych przypadkach mam wrażenie, że istnieje tzw. towarzystwo wzajemnej adoracji, ja polecę Ciebie, ty polecisz mnie, może zrobimy coś razem i podzielimy się zyskami. Nie chce tutaj niczego ani nikogo obrażać, krytykować, bo wielu robi na swój sposób świetną robotę, do niektórych jednak mam też większe czy mniejsze zastrzeżenia.

Giełda to takie miejsce gdzie nikt nie ma patentu na zarabianie, sukcesu nie gwarantują tytuły naukowe, znajomość ekonomii, ilość przeczytanych książek czy znajomość analizy technicznej. Dużo ważniejsza jest znajomość funkcjonowania rynku, praktyka rynkowa, umiejętność analizy spółek, otoczenia rynkowego, psychologia. Potrzebna jest też bez wątpienia duża pokora, inteligencja, umiejętność nauki na własnych błędach i …. co zawsze podkreślam więcej lub mniej szczęścia.

Każdej osobie wcześniej czy później trafiają się też gorsze momenty na rynku, co powoduje, że wylewa się wiadro pomyj i hejtu, im bardziej jesteś znany.

Stąd też sprawdzone sposoby jak sobie z tym radzą tzw. farmazoniarze, portfel pokazywany w Excelu to okazja do wielu różnego rodzaju manipulacji + pokazywania wyników bez kosztów transakcyjnych, które rocznie mogą w rzeczywistości stanowić nawet kilka % wartości portfela!. Drugi sposób to bagatelizowanie strat przez stworzenie portfela z 50-60 pozycji, co tak naprawdę zabija jego wynik, ale wtedy łatwo się wytłumaczyć, że dana pozycja, lub 2-3 pozycje stanowiły tylko 2-3% wartości portfela. Co to jest? Dla równowagi można pokazać inną pozycję z ponad 40,50 która akurat dała sowicie zarobić.

Nie wiele osób o których wyżej wspomniałem ma jednak odwagę pokazać swój realny portfel inwestycyjny, pomijam tutaj oczywiście wielkiego króla polskich spekulantów Rafała Zaorskiego. W praktyce wygląda to często tak, że nawet jak się ktoś edukacyjnie na coś takiego decyduje to często po jakimś czasie jeśli wyniki są słabe, to nagle wymyśla powód by zniknąć z anteny bo to co robi, mogłoby mu bardziej zaszkodzić niż pomóc. Okazuję się więc, że to co miało być edukacją, tak naprawdę było w niektórych przypadkach wręcz pokazywaniem tego co i jak nie należy robić, np. zakup pojedynczej akcji z rynku zagranicznego, od którego minimalna prowizja to 19zł, a koszt % to nawet kilka % transakcji, zbyt duża dywersyfikacja portfela w przypadku małego kapitału itd. itp.

Wracając jednak do mnie, to sam cały czas obawiam się bessy, oraz to jakie będą wtedy moje wyniki inwestycyjne, ale wyłącznie to jest u mnie priorytetem, nie kolejny sprzedany abonament, szkolenie których nie robię, czy książka której nie napisałem. Nie potrzebuje rozpoznawalności, nie potrzebuje nagród i wyróżnień za wyniki, nie potrzebuje kanału na YouTube, każde inne poboczne zajęcie było by dla mnie zbyt czasochłonne i spowodowałoby pogorszenie wyników inwestycyjnych. Zdecydowanie wole słuchać innych, często mądrzejszych od siebie, czytać, analizować co mają do powiedzenia oraz wyciągać samodzielnie wnioski.

Pokazując wszystko w 100% transparentnie mocno zaryzykowałem, wystawiłem się na publiczną ocenę i tylko od moich wyników zależy czy odniosę większy lub mniejszy sukces. W pewnym stopniu wielu może uznać, że to co osiągnąłem przez rok i ile osób przyciągnąłem jest już dużym sukcesem.

Mam swój styl inwestowania i spekulowania a wyników swoich się nie wstydzę, bo widzę tak naprawdę jakie wyniki osiągają inni u których sam kupiłem abonament 🙂 Niektórych denerwuje mój nieco marketingowy styl na Twitterze, innym to zupełnie nie przeszkadza bo liczy się transparentność i fakt, że pokaże czasem publicznie jakieś prawdziwe swoje zagranie.

Na koniec wrzucę kilka historycznych transakcji które miały miejsce w tym roku oraz garść statystyk jak wypada mój portfel IKE na tle indeksów na GPW, w Europie i na świecie, a także na tle najlepszych funduszy inwestycyjnych polskich akcji.

Kto obserwuje mnie od dawna na twitterze ten wie, że inwestuje przede wszystkim w akcje na polskiej giełdzie. Przez długi czas trzymałem jednak w portfelu jedną spółkę zagraniczną którą był GAZPROM. Spółkę zakupiłem w 2020r. w cenie niecałych 4 USD za akcje. Ze spółki chyba przez 2 lata otrzymywałem dywidendy, ale co najważniejsze nie zapomniałem w przeciwieństwie do innych jej sprzedać w momencie ryzyka konfliktu na Ukrainie.

Wrzucę Wam kilka transakcji zamkniętych z zyskiem w okresie styczeń-kwiecień 2022r., oczywiście były także transakcje mniej udane, ale wycena mojego portfela broni fakt, że przyjęta strategia daje dobre efekty.

Czasami niektórymi transakcjami, choć coraz rzadziej dziele się także na moim koncie na twitterze @DamianInwstorX

Na koniec podsumowanie, jak mój portfel IKE wypada w porównaniu do indeksów giełdowych, oraz najlepszych funduszy akcyjnych akcji polskich:

INDEKSY W EUROPIE od początku roku do 28.04.2022r.:

DAX: – 11,99% BUX: – 14,14% CAC40: -9,02%

INDEKSY NA GPW od początku roku do 28.04.2022r:

WIG: -15,87% WIG20: -16,87% MWIG40: -17,61% SWIG80: -7,29%

INDEKSY W USA od początku roku do 28.04.2022r (sesja trwa):

S&P500: -11,58% NASDAQ: -19,8%

Wyniki najlepszych funduszy funduszy inwestujących w polskie akcje wycena na dzień 27.04.2022r:

Wyniki funduszu inwestycyjnego, który jest zarządzany przez jednego z lepszych zarządzających w Polsce – Sebastiana Buczka -16,98% YTD

WYNIK PORTFELA IKE od początku roku do 28.04.2022r.: +1,3% (370 423zł —> 375 230zł i około 15 spółek w portfelu)

Dziękuje tym, którzy doczytali do końca – DAMIANINWESTORX

P.S

Jeśli chcesz obserwować moje realne transakcje i portfele dołącz do strefy premium. Dzięki aplikacji Telegram w swoim telefonie będziesz zawsze na bieżąco Zostań kolejną z blisko 300 osób które mi zaufały, poznaj nowych ludzi pełnych wspólnej pasji, zdobądź nowe doświadczenie i wiedzę rynkową. Zaoszczędź mnóstwo czasu, dzięki pracy którą ja wykonuje. Ilość miejsc w strefie premium będzie ograniczona w przyszłości. Planuje wstrzymać sprzedaż w okresie wakacyjnym, natomiast po wakacjach cena prawdopodobnie wzrośnie.

Kategorie: Blog

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder