11 lat, 2 m-ce i 20 dni – mój maraton od pierwszej wpłaty na IKE do 2 mln zł

Moja przygoda z IKE maklerskim w mBanku rozpoczęła się dokładnie 28 stycznia 2015 roku, gdy dokonałem pierwszej wpłaty w kwocie 10 100zł.

Łącznie moje wpłaty i wypłaty na to konto przez te ponad 11 lat przedstawia tabelka poniżej. Tak robiłem wypłaty częściowe po niesamowitym 2020 roku. Z kolei w 2021 roku, nie dokonałem żadnej wpłaty na IKE.

Ciekawostką jest że suma wypłaconych dywidend w ramach IKE, jest ponad 2 krotnie wyższa niż suma wpłat.

Aktualna suma wpłat to 115 tysięcy złotych.

Dlaczego zwracam na to uwagę?

Nie jest trudno mieć na rachunku 2mln zł, jeśli same wpłaty stanowią połowę lub więcej.

Sztuką jest dojście do „większych pieniędzy” od małych oszczędności własnych i ja to właśnie zrobiłem.

Dojście do 1 mln na IKE zajęło mi niewiele ponad 9 lat, od miliona do 2 milionów niewiele ponad kolejne 2 lata (27.03.2024r. – 17.04.2026r.)

Pomogła oczywiście hossa która trwa od października 2022 roku, ale mój portfel IKE osiąga coroczne dodatnie stopy zwrotu od 2016r.

Jakie stopy zwrotu osiągał mój portfel IKE w zakończonych latach 2015-2025 przedstawia tabela poniżej

Jak widzicie nie trzeba było co roku pokonywać swig80TR, wystarczyło zrobić to kilka razy spektakularnie i zarabiać od 2016 roku by procent składany i brak podatku Belki zrobił resztę.

Największą różnice w wynikach pokazuje skumulowana stopa zwrotu za lata 2015-2025

Więcej statystyk i dokładniejsze wykresy znajdziecie pod linkiem: https://docs.google.com/spreadsheets/d/13z3U00ZJb2AsIfpqjmd3P46y_UU-_roFyuZdKfou3HM/edit?pli=1&gid=647482239#gid=647482239

Cała historia mojego rachunku IKE jest opisana pod linkiem: https://www.inwestowaniegpw.pl/historia-mojego-rachunku-ike/

Moje wyniki to suma wielu czynników:

  • wieloletnie doświadczenie,
  • ciężka praca plus masa czasu jaki na to poświęcam
  • szczęście (tutaj czy dużo czy mało to już jest bardzo subiektywne, zwyczajnie jest to niemieżalne)
  • spotkania właściwych osób na swojej drodze, czy to na X, czy to w strefie premium mojego bloga
  • mocnej koncentracji portfela, czasami na 1-3 spółkach, które stanowiły większą część portfela
  • podejmowania odważnych decyzji w momencie wysokiego przekonania, czasami wbrew opinii większości osób (np. Asbis w 2022r.)
  • mocnej odporności psychicznej (stres, krytyka, hejt, a także wysokie oczekiwania)
  • umiejętności cięcia strat, szybkiej zmiany decyzji i przyznania się do błędu
  • żyłki hazardzisty i spekulanta
  • dostępu do informacji, ich szybkiej i właściwej analizy

Przez te wszystkie lata od 2015 roku zmieniał się rynek i zmieniałem się ja, jako inwestor, ze spekulanta do bardziej świadomego inwestora fundamentalnego.

Doświadczenie rynkowe, to jedna z tych rzeczy których nie przeskoczy osoba, która jest dopiero kilka lat na rynku. Kiedy myślisz, ze wiesz już wszystko i jesteś naprawdę dobry, za chwilę rynek sprowadzi Cię do parteru jeśli stracisz w sobie czujność i pokorę.

Dalej jestem przede wszystkim inwestorem giełdowym, świadomych swoich mocnych ale też i słabych stron.

Moja dobra passa która doprowadziła mnie do 2 mln złotych na IKE trwa od 2016 roku, znacznie przyśpieszyła w 2020 roku za sprawą inwestycji w Mercator Medical.

Prawdziwa droga do 2 milionów zaczęła się w kwietniu 2021 (otwarcie bloga) gdy na koncie IKE po wypłatach częściowych miałem niewiele ponad 300 tysięcy złotych.

Od tego momentu była to nie tylko walka z rynkiem, ale dodatkowa presja oczekiwań od moich obserwujących, subskrybentów strefy premium a także zwykłych anonimowych hejterów z X, którym zazdrość i zawiść czasami przesłaniała racjonalne myślenie.

Ubiegły rok był dla mnie jednym z najsłabszych mimo trwającej hossy na GPW, a skala hejtu i zawiści do mojej osoby także mogła mieć jakiś negatywny wpływ na moje decyzje inwestycyjne.

Na rynku dla mnie najważniejsze są wyniki inwestycyjne i myślę, że pokazałem wielu, że potrafię to robić skutecznie i konsekwentnie w długim terminie.

Dlatego też w tym roku po dojściu do 2 mln złotych i wyjaśnieniu hejterów postanowiłem zaprzestać pisać o moim koncie IKE na X, może będzie więcej o IKZE dla odmiany ;).

Ten rok będzie prawdopodobnie 11 rokiem z rzędu zakończonym zyskiem w portfelu IKE:

Niech Was jednak moje wyniki nie zmylą, że inwestowanie to taka łatwa, przyjemna i bezstresowa praca. Nie radzę nikomu zwalniać się z pracy w celu życia z giełdy, jeśli nie przeżyliście na rynku przynajmniej jednej większej bessy.

Jest to niewdzięczne zajęcie bez gwarancji jakichkolwiek wyników i godziwej zapłaty.

Kilka słów o abonamentach, innych inwestorach i osobach spotkanych na mojej drodze.

W dzisiejszych czasach mamy bardzo szeroki dostęp do informacji, liczba kont na X, liczba kanałów na YouTube, serwisów o inwestowaniu ogólnodostępnych i płatnych jest bardzo szeroka. Jest tego naprawdę sporo, ale jest też bardzo duży szum i wiele informacji trzeba sprawdzić, przefiltrować i zweryfikować, a na to już potrzeba dużo wolnego czasu.

Jest mało wartościowych osób robiących coś za darmo i z dobroci serca, powód jest taki, że nie każdy będzie się dzielić za darmo swoją pracą, wiedzą i doświadczeniem. Nawet jeśli ktoś to robi, to uwierzcie mi, że wcześniej czy później prawdopodobnie mu się to znudzi.

Wiele osób nawet jeśli nic nie sprzedaje to zarabia na współpracach reklamowych, afiliacjach czy wyświetleniach na YouTube, im większa dywersyfikacja tym lepiej.

Dlatego najlepsi „sprzedawcy abonamentów” zajmują się wieloma innymi rzeczami niż inwestowanie i pilnowanie własnych portfeli, kosztem imo wyników.

To właśnie wspomniane wcześniej współprace reklamowe, bieganie na wywiady w celu podbijania zasięgów, tworzenie nowych produktów dla dotychczasowych klientów odciąga ich od tego na czym powinni się przede wszystkim skupić.

Tak działają banki i tak działają niektóre serwisy abonamentowe które mają na celu jedynie maksymalnie Was zmonetyzować sprzedając kilka produktów/usług, których nawet jeśli nie potrzebuję to zwyczajnie kupicie zwabieni marketingiem.

Jeśli chodzi o moją osobę oferowałem Wam od 5 lat jedynie abonament bez żadnych dodatkowych produktów, cena rosła bo serwis rozwijał się o nowe grupy i kanały na telegramie, to wymagało więcej pracy.

Moje wyniki i droga w tym czasie od 300 tysięcy do 2 mln złotych na IKE jest najlepszym podsumowaniem tego na czym się przede wszystkim skupiałem.

Dzięki obecności na X i rozpoznawalności jedne drzwi się przede mną otwierały inne zamykały, jedni cenią mnie za to co robię, drudzy nienawidzą i próbują zniszczyć.

Wielu inwestorów, maklerów, pracowników banków ma bardzo wysokie ego i przekonanie o własnej nieomylności, choć o ich prawdziwych dokonaniach na rynku często wiadomo niewiele.

Inwestor indywidualny musi często ciężko walczyć o równy dostęp do informacji, konferencji spółek, spotkań ze spółkami, który jest dużo łatwiejszy dla klienta instytucjonalnego, private bankingu czy mediów.

To tworzy moim zdaniem przewagi i nierówności, która osoba pracująca na etacie i z doskoku zajmująca się giełdą nie jest w stanie przeskoczyć.

Giełda to jedyne miejsce gdzie inwestorzy uciekają jak widzą przeceny i spadające kursy akcji.

Każdy inwestor popełnia błędy, ma lepsze i gorsze okresy na rynku, niezależnie od koniunktury giełdowej, co pokazał dobitnie mój poprzedni rok.

Wielu z nas brakuje na rynku przede wszystkim cierpliwości i odpowiedniej strategii. Mamy wygórowane oczekiwania co do osiąganych wyników, zbyt wielu z nas chce zarobić dużo i szybko zamiast patrzeć i myśleć długoterminowo.

Wielu z Was godzi się inwestując pasywnie ze stopami zwrotu poniżej 10% średniorocznie, ale nie pogodzi się z tym jeśli to ja zrobię w danym roku taki wynik skoro moje średnioroczne wyniki na IKE za 11 poprzednich lat są kilkukrotnie wyższe.

Przez mój serwis przez te 5 lat przewinęło się sporo różnych osób i osobowości, z częścią z nich jestem do dzisiaj, z garstką osób się nawet zaprzyjaźniłem, na niektórych bardziej lub mniej się zawiodłem. Część osób jest jak chorągiewka w zależności od koniunktury na giełdzie i moich wyników.

W tym roku nie wydałem ani 1zł na reklamę swojego serwisu i nie zamierzam tego robić. W poprzednim roku, jedyną formą reklamy były kilka razy sponsorowane wpisy na X. Najlepszą reklamą są moje wyniki które albo mnie bronią jak w tym roku, albo nie bronią jak w poprzednim roku.

Powodzenia na rynkach!

DAMIANINWESTORX

Dodaj komentarz